piątek, 2 marca 2012

Rozdział III

 Nagle Majka zerwała się z łóżka i spojrzała na budzik.
-O,nie!-krzyknęła ponieważ okazało się że ma tylko 2 minuty na ubranie się i dojście do szkoły.Zaczęła biegać jak oszalała po całym domu i robić wszystko naraz.Wreszcie jako tako nałożyła na siebie byle jakie ciuchy i wybiegła z domu.Za jakieś kilka sekund miała zacząć się matma czyli lekcja prowadzona przez najwredniejszą nauczycielkę na świecie, o której imieniu już dawno zapomnianio, ponieważ jakieś kilka lat temu nadano jej przezwisko: wredna żmija.Oczywiście nie bez powodu.Majka wiedziała, że jak się spóźni ,żmija może nawet zaprowadzić ją do dyrektora lub wpisać naganę.Tak,właśnie! Zwykle nauczyciele tak nie robią,ale ona tak!Nie wiedziała co robić więc bez chwili namysłu, wsiadła do autobusu, który akurat się zatrzymał.Drzwi zasunęły się i pojazd ruszył. Było tam tłoczno i duszno.Majka wiedziała że musi kupić bilet,zanim zacznie się kontrola, dlatego zaczęła gorączkowo przeszukiwać zawartość swojej torby. ''Może znajdę jakieś drobne..''-pomyślała...ale nic z tego.Mu siała się jakoś wywinąć.Jednak nie miała czasu do dalszych przemyśleń,ponieważ autobus właśnie się zatrzymał na przystanku obok szkoły. Pierwsza wyszła kasjerka.  Stanęła przy drzwiach i sprawdzała bilety wychodzących pasażerów. Majka nie wiedziała co robić, dlatego zdecydowała się na najgorszy sposób. Gdy kasjerka poprosiła ją o pokazanie biletu, ona puściła się pędem w kierunku szkoły.Słyszała za sobą jakieś krzyki,ale postanowiła je zignorować.
  Kiedy przekroczyła przez próg szkoły,ujrzała pusty korytarz,ponieważ całkiem niedawno zaczęła się lekcja.Stanęła przed drzwiami klasy, głośno odetchnęła i nacisnęła klamkę.Miala wielkie szczęście,ponieważ wszyscy dopiero wyciągali książki. Podeszła do swojej ławki i zobaczyła,że siedzi w niej jakiś chłopak.cNigdy go wcześniej nie widziała.Miał on ciemne włosy z grzywką, opadającą lekko na czoło i brązowe oczy. Na głowie miał czarne raybany z przezroczystymi szkłami. Miał on niezwykle regularne rysy twarzy,przez co sprawiał wrażenie przystojnego.Miał on koszulę w kratę,luźne dzinsy oraz but za kostkę.Majka stała i wpatrywała się w niego oszołomiona.Nie mogła nic powiedzieć.Nigdy się tak nie czuła.Co to było za uczucie?Mimo tego poczuła niezadowolenie.
-To ja tu siedzę-powiedziała chłodno
-Och sorka!-powiedział nieznajomy-nie wiedziałem,ale już się przesiadam,a tak przy okazji mam na imię Robb i jestem nowy-rzekł i podał jej dłoń
-Ja jestem Majka-odpowiedziała ją uścisnęłą(dłoń oczywiście)
    Po chwili Robb zabrał swoje rzeczy i przesiadł się do przodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz