sobota, 18 lutego 2012

Rozdział II

   Tydzień mijał bardzo szybko. Dziewczyny chodziły na zakupy, śmiały się, plotkowały i stopniowo spełniały wszystkie punkty na liście. Pomimo, że był to bardzo ekscytujący czas, w środku czuły smutek,ponieważ wiedziały,że zbliża się czas rozstania.Poniedziałek nadszedł bardzo szybko. W ten dzień Tina nie poszła do szkoły,bo była zajęta przygotowaniami i pakowaniem swoich ciuchów.Natomiast Majka nie mogła się skupić na lekcji. Obecnie nie miała głowy aby myśleć o kwiatach i fotosyntezie.Kiedy rozbrzmiał ostatni dzwonek, Majka pobiegła wprost do domu przyjaciółki. Zastała ją samą w kuchni. Tina siedziała przy stole,a przed nią stał spory kubełek lodów czekoladowych.
-Jak tam przed wyjazdem?-zapytała czule Majka.
-Okropnie....-powiedziała Tina-strasznie boli mnie brzuch i chyba zaraz zwymiotuje....
-Noto odstaw te lody-rzekła przyjaciółka i schowała kubełek do lodówki
-Ej!-krzyknęła Tina i zaraz potem roześmiała się.Czuła się o wiele lepiej w towarzystwie Majki i nie wiedziała jak sobie poradzi w nowej szkole wśród nowych ludzi.
-Mam coś dla ciebie.-powiedziała i wyciągnęła w kierunku przyjaciółki lawendową kopertę.
-Co to?-spytała Tina
-List.Przeczytaj go w samochodzie.
-Dobrze- powiedziała i objęła Majkę.
-Kochanie!!! Wszystko gotowe!Wsiadaj do samochodu!-zawołała mama.
   Tina więc po raz ostatni pożegnała się z Majką i wsiadła do czarnej skody.Machały sobie jeszcze  przez pięć minut,aż samochód  zniknął za zakrętem.Majka spuściła głowę i powoli podążyła w kierunku domu.Nie miała dziś na nic ochoty,dlatego po wejściu do mieszkania, rzuciła się obojętnie na łóżko i zasnęła.Tymczasem Tina otworzyła kopertę i jej oczom ukazał się dość długi list i ich wspólne fotografie.Całą drogę cicho pochlipywała, przypominając sobie wspólne przeżycia z przyjaciółką...
********************************************************************************
Rozdział II wyszedł dość krótki i nie jestem z niego zbytnio zadowolona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz