czwartek, 16 lutego 2012
Prolog
Deszcz bębnił o klosz purpurowego parasola ,pod którym szła szesnastoletnia dziewczyna o imieniu Majka. Była ona jednak zupełnie inna od swoich rówieśników. Miała długie kasztanowe włosy i porcelanową, delikatną cerę. Jej tęczówki były koloru morza podczas sztormu. Majka była wysoką i szczupła dziewczyną. Nigdy nie ubierała tego samego co inni i nie kierowała się trendami mody. Sama szyła sobie ubrania z kupionych wcześniej w pasmanterii materiałów. Właśnie z powodu innego wyglądu nie była akceptowana i lubiana w szkole. Była ona uważana za dziwaczkę. Majka miała tylko jedną oddaną przyjaciółkę, której mogła się zawsze zwierzyć ze swoich problemów. Mianowicie była to Tina, która uwielbiała muzykę i grała na gitarze basowej. Mieszkała w wieżowcu na ul.Brzoskwiniowej, ale niebawem wszystko miało się zmienić...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz