W czasie przerw Majka czuła się samotna.Bez Tiny,to już nie to samo.Snuła się więc po korytarzach bez żadnego celu.Widziała jak Dzi-Dzi i jej banda cały czas chodzą za Robbem, a on po prost flirtuje z każdą po kolei.To wszystko sprawiło że Majka go nie polubiła.Ona nie lubiła takich ludzi.Sądziła że tak zachowują się tylko snoby i ci którzy myślą że wszystko im wolno.
Wreszcie skończył się lekcje i Majka wyszła ze szkoły.Ledwo przeszła przez bramę,usłyszała czyjeś wołanie.Odwróciła się i zobaczyła Robba.
-Cześć-powiedział-czy mogę z tobą wracać?
-Jak chcesz to możęsz ja ci nie zakazuję-odpowiedziała Majka znowu tym sztywnym tonem.Nie wiedziała czemu,ale kiedy z nim rozmawiała,jej głos automatycznie się zmieniał.W pewnym sensie czuła się poirytowana jego obecnością
-Chyba nie lubisz mnie za bardzo...Czemu?-powiedział
-Hmmm.....w sumie to nie wiem...może dlatego że zarwasz do wszystkich dziewczyn i myślisz że każda jest twoja..
-Ale ja tak nie myślę!Śmieszy mnie po prostu jak wszystkie do mnie idą i chcą ze mną gadać,a ja nie umiem żadnej spławić
-Aaaa czyli jesteś klasycznym łamaczem serc?
-Nie! Ja nikomu nie chcę łamać serca!- rzekl-Ale bardzo dobrze,że zwróciłaś mi uwagę.Widzisz?Teraz już postaram się tak nie robić dobrzę?
-Dobrzę-powiedziała Majka
-A więc?Możemy się kolegować?
-Yyyy no dobra-powiedziała Majka i pożegnała się z nim,ponieważ właśnie doszła już o domu.Dziwnie się z tym wszystkim czuła zwłaszcza po tej rozmowie i zaczęła zadawać sobie mnóstwo pytań-Czy przyjaźń między chłopakiem i dziewczyną może istnieć? Czy to przedziwne uczucie to może miłość?-Ale odpowiedzi na te pytania nie uzyskała więc się z nimi dalej męczyła....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz